

Wszystkie relacje z wyjazdów
Rok 2009 - wybrane:
• Bieszczady na motocyklu
• Kłomino wymarłe miasto
Rok 2008 - wybrane:
• Śluza w Niederfinow
• Wyspa Rugia i Rostock
• Chorwacja
• Majówka - Kaszuby i wybrzeże
![]() |
|
Pierwszą konkurencją okazało się - wygrzebanie butelki PET z kontenera i przekopanie jej w stroju motocyklowym ponad siatkę Nie ma to jak pomysł. Nic to z powrotem razem wracamy na trasę. Wiedząc jak jechać dość szybko nadrabiamy stracony czas. Trafiamy na pierwszy trudniejszy odcinek, lekko mokra glinianka. Wg mapki w przypadku trudności lepiej jechać po trawie. Wedle wskazań wskakuje na pole na mokrą trawę, kolega w SV nie poddaje się i na błocie. łapie glebę. Na szczęście bez strat. Kolejna część trasy już z bezpieczną prędkością. Nie lada problemy miały na tym odcinku wszelkiej maści świecące kredensy, które wyprzedaliśmy. Niektóre to aż były pchane przez 3-4 osoby bo nie dawały rady na błocie. Trud się opłacił. Trafiliśmy do stadniny koni. czytaj dalej |
Pierwszy raz o rajdzie "Zgniłej Pyry" usłyszałem na wiosennej "Pękniętej Gumie" organizowanej przez chłopaków z Moto-Kliniki. Miał to być podobny rajd na orientację organizowany z większym rozmachem w okolicach Poznania (de facto osoby, które o tym mówiły przy grochówce stwierdziły, że to strasznie daleko wiec się tam nie wybiorą).Temat został przeze mnie zapomniany do jesieni. Podczas surfowania po necie znalazłem info że jest organizowana kolejna, jesienna edycja. Rzucone info na forum Halo Szczecin spotkało się ze sporym zainteresowaniem. Szybki telefon do Piotrka (BMW GS1150 adv) i decyzja --> zapisujemy się i jedziemy. |
|
Początkowo w planach Pietrek chciał wyskoczyć nad morze by poszaleć na plaży w okolicach Świnoujścia. czyli dokładnie tam gdzie byłem wczoraj. Zaproponowałem Niederfinow i tak zostało. Szybkie tankowanie na shellu i w drogę. Granica standardowo już bez zadnych problemów i nawet bez zwalniania. Jedziemy bez mapy bo niby nie daleko. Miejscowa za miejscowością i nagle znajdujemy się na autostradzie do Berlina - zupełnie nie w ta stronę co trzeba .. nic to odpalamy w razie czego GPS i nastawiamy na najkrótszą możliwą trase i skrecamy w betonową drogę, którą Piotrek wypatrzył wśród pól. Może gdzies nią dojedziemy. I rzeczywiście satelity pokazują że tędy dojedziemy.czytaj dalej
|
Pomysł wyjazdu na wyspę Rugia zrodził się już na początku 2008 roku z zamiarem wyjazdu na kilka dni i jej objechaniem w sierpniu. Mimo początkowo kilku chętnych temat umarł śmiercią naturalną. Jako, że ten sezon nie był dla mnie łaskawy w długie wojaże (nieudany wyjazd do Chorwacji, wakacje z racji "przyszłego zostania tatą" autem) postanowiłem temat reaktywować pod koniec sezonu. Warunek wyjazd na jeden dzień, jazda bocznymi drogami, prędkość "bezpieczna". Na te warunki zgodził się, oraz wyraził chęć wyjazdu kolega Tramway z forum Halo Szczecin jeżdżący na GSXF 600. Sobota. Pochmurno, ale nie pada. Zgodnie z prognozą ok. 15 stopni. Miejsce zbiórki ustalono na 10 z Wałów Chrobrego... czytaj dalej
|
Na drodze coraz większe ilości motocyklistów często w grupkach. Wszyscy w stronę Polanowa (...) Im bliżej tym więcej riderów, miejscami całe watahy. Z trafieniem na samo obozowisko żadnych problemów. Na wjeździe ścisk, na pytanie ile mam zapłacić za kilka godzin wołają jak za cały pobyt - chyba ich pogięło. Korzystam z zamieszania i wjeżdżam gratisowo. I tu się dzieje . Teren olbrzymi, po środku miejsce dla lubiących orkę, mały lasek zapełniony namiotami, blisko jezioro. Głośna muza, puste wydechy, typowe crossowe maszyny, ot cała kwintesencja zlotu motocyklowego. Na miejscu spotykam kilku znajomych z forum Halo Szczecin i z samego Szczecina... czytaj dalej
|
Plan ambitny - przejechać Chorwację od góry do dołu zaliczając Plitvickie Jeziora. Wyjazd w drugi majowy weekend + tydzień wolnego czyli 21.05.-01.06. Szybki przelot autostradami niemieckimi do Austrii, później kawałek Słowenii, i wjazd do Chorwacji w okolicach Istrii. W planach zwiedzanie Rijeki, wyspy Krk, Plitvickich Jezior, Zadar, Split, Makarska i cel naszej podróży Dubrownik. Wszystko trasą wzdłuż wybrzeża [8]. Wyjazd typowo spontaniczny, nocowania w namiotach, jedzenie we własnym zakresie z kuchenki gazowej + obiady "na mieście"... czytaj dalej |
W dzień wyjazdu chmurzy się. Profilaktycznie już na prawobrzeżu Szczecina zakładamy przeciwdeszczowce. Deszcz przybiera na sile. Na stacji spotykamy dwóch motocyklistów z plecaczkami. O ile jedna para jeszcze w miarę ubrana druga w jeansach i adidasach. Przy tym deszczu nie wróży im to milej podróży. Jadą do Ińska niby blisko. My w swoją stronę. Pierwsze 100 km pada, nie pada, mży, pada i tak w kółko. W okolicach Kalisza Pomorskiego zatrzymujemy się na krótki postój. Dodatkowo na sakwy zakładamy kondomy przeciwdeszczowe. Teoretycznie ciuchy zabezpieczone, może jeszcze nie przemokły na maxa... czytaj dalej |
Rajd motocyklowy - zawsze byłem ciekaw jak to wygląda. Rajdy rowerowe czy też samochodowe nie raz się oglądało, a nawet brało udział. Ale motocyklowy to zupełnie coś innego. Trzeba będzie skorzystać z okazji i obejrzeć. Na wielu forach pojawiała się informacja, główna nagroda nader atrakcyjna - do wygrania motocykl. Trzeba dać szczęściu okazje. Dzień wcześniej prognoza wskazuje, że będzie ok. 5 stopni powyżej zera. Kurde na XVI edycji WOŚP temperaturowo było podobne a to był styczeń a nie połowa kwietnia. Dodatkowo cały poprzedzający imprezę tydzień padało, w sumie mało powiedziane, lało. Ale nic tam, wyposzczony po zimowej przerwie i tak decyduje się na uczestnictwo. Rajd zaplanowany na sobotę, na 10 rano. Miejsce spotkania scena nad jeziorem Miedwie... czytaj dalej |